Górnik Wesoła - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • gornikwesola.futbolowo.pl strona kibiców Górnika, zapraszamy do lektury
  • Aktualności:
  • 2015-06-28 Podsumowanie sezonu
  • 2015-06-06 Remisowo na zakończenie
  • 2015-06-05 Pożegnanie z III ligą
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • BKS Stal Bielsko - Biała - Górnik Wesoła 1:1
  • Swornica Czarnowąsy - GKS 1962 Jastrzębie 2:1
  • Piast II Gliwice - LKS Czaniec 1:0
  • Rekord Bielsko - Biała - Grunwald Ruda Śląska 5:2
  • Ruch II Chorzów - Małapanew Ozimek 0:0
  • Podbeskidzie II Bielsko - Biała - Skalnik Gracze 3:1
  • Ruch Zdzieszowice - Górnik II Zabrze 3:1
  • Polonia Łaziska Górne - Polonia Bytom 0:3
  • Pniówek Pawłowice Śląskie - Odra Opole 1:2
  • Skra Częstochowa - Szombierki Bytom 3:2
  •        

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Reklama

Kipsta F700

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 275, wczoraj: 364
ogółem: 2 461 873

statystyki szczegółowe

Wyszukiwarka

FLAGI

free counters

      

      

UWAGA!!!

Wszelkie zdjęcia, teksty i dane statystyczne stanowią własność autorów. Wykorzystywanie i upublicznianie ich bez wiedzy i zgody redakcji lub bez podania źródła jest zabronione (w myśl ustawy Prawo Prasowe). 
Komentarze są indywidualnymi opiniami użytkowników strony. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Aktualności

Podsumowanie sezonu

  • autor: redakcja, 2015-06-28 15:35

Rozgrywki ligowe dobiegły końca, czas więc na podsumowanie minionego sezonu. 

Sezon 2014/2015 nie był dla nas zbyt szczęśliwy. Po ciężkiej i długiej walce przyszło nam pożegnać się z III ligą. Najważniejsze jednak, że dotrwaliśmy do końca sezonu i można powiedzieć że z honorem opuszczamy szeregi trzecioligowców. 

Rozgrywki rozpoczęły się wyjątkowo wcześnie jak na ten poziom ligowy. A to ze względu na rekordową liczbę drużyn – było nas aż 20 zespołów. Na inaugurację, 26. lipca, pojechaliśmy do Jastrzębia, gdzie na „dzień dobry”, po słowno-ręcznych potyczkach kończyliśmy mecz w 9. 

Kolejne dwa mecze to kolejne porażki i kolejne czerwone kartki. Wydawać się mogło wtedy że idziemy na rekord. Najpierw w Czańcu porażka 0-2, a później z Grunwaldem 1-3, choć to Wesoła prowadziła.

Na szczęście przełamanie przyszło 9. sierpnia w Ozimku, a właściwie w Krasiejowie, gdzie po 3 golach Sebastiana Siwka odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo. Ten mecz będziemy pamiętać nie tylko ze względu na cenne punkty, ale także ze względu na ogromną ulewę jaka przeszła nad stadionem i dwie tęcze, które pojawiły się tuż po niej. 

Później znów przyszły dwa zwycięstwa, najpierw ze Skalnikiem 3-1, a później z rezerwą zabrzańskiego Górnika 4-3. Ten mecz był chyba jednym z fajniejszych w naszym wykonaniu w całej III lidze. Od początku do końca mieliśmy zafundowaną niezłą huśtawkę nastrojów. Prowadziliśmy 1-0, by na przerwę zejść przegrywając 1-2. Gdy po zmianie stron wyszliśmy na prowadzenie 3-2 to szybko straciliśmy bramkę. I kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, w 94. minucie Wojciech Szumilas po samotnym rajdzie przez boisko dał nam zwycięstwo. Warto także odnotować, że w tym meczu Michał Haftkowski pobił chyba rekord najszybciej zdobytej czerwonej kartki w historii Górnika Wesoła. Zagrał zaledwie 5 minut. 

Po tym meczu przyszły cztery sromotne porażki. Najpierw z Polonią Bytom 1-3, z Odrą Opole również 1-3, z Szombierkami Bytom aż 2-5 i Skrą Częstochowa 1-3. O ile z Polonią i Odrą porażki można było wkalkulować w „koszty”, to mecz z Szombierkami to była istna gra błędów. Każdy nasz błąd był bezlitośnie wykorzystywany przez bytomian. 

Później trafiło się zwycięstwo z Pniówkiem Pawłowice. A w międzyczasie w Pucharze Polski, najpierw po dogrywce odprawiliśmy Podlesiankę Katowice, a w następnej rundzie to my odpadliśmy po porażce z Grunwaldem. 

27. września graliśmy w Łaziskach Górnych.  I nie byłoby w tym nic dziwnego że przegraliśmy, gdyby nie to, że sędzia uznał bramkę, której nie było. Nawet miejscowi kibice twierdzili że piłka nie minęła linii bramkowej. 

4. października to dość istotna data. Odnieśliśmy zwycięstwo 2-1 nad Ruchem Zdzieszowice, który jeszcze niedawno występował w II lidze. A przed meczem skazywano nas na porażkę. Po tym meczu niemal przez pół roku nie mieliśmy okazji cieszyć się ze zwycięstwa. 
W Bielsku z rezerwą Podbeskidzia polegliśmy 1-3. Później u siebie dwukrotnie prowadziliśmy z rezerwą Ruchu ale i tak skończyło się podziałem punktów. 

Kolejna wyprawa do Bielska, tym razem na Rekord, to już porażka 1-4. A wizyta rezerwy Piasta na Wesołej skończyła się porażką 0-1. 
Ostatni jesienny wyjazd dał nam zaledwie 1 punkt. Zaledwie, bo znów prowadziliśmy i graliśmy w przewadze, a i tak daliśmy sobie wydrzeć punkty Czarnowąsom. 

Następne trzy spotkania rozgrywaliśmy u siebie. Z BKSem zremisowaliśmy 0-0, a z Jastrzębiem przegraliśmy 0-1, podobnie jak z Czańcem. 

Po tym meczu przyszła długa zimowa przerwa, którą spędziliśmy już pod kreską w tabeli. W klubie nastąpiło trzęsienie ziemi. Zmienił się zarząd, trener i odeszła znaczna część kluczowych zawodników. Została garstka i trzeba było ogłaszać niemal casting na grę w Górniku. Ostatecznie udało się zebrać drużynę i od marca rozpoczęliśmy walkę o ligowy byt. 

O ile remis 0-0 z Grunwaldem można było przyjąć jako dobry prognostyk przed dalszą częścią zmagań, o tyle remis z Ozimkiem u siebie nie napawał optymizmem. 

Za to zwycięstwo 1-0 w Graczach dało nam nadzieję, że jeszcze jest szansa na utrzymanie.  Podobnie jak mecz na Polonii Bytom, gdzie mimo porażki 1-2, Górnik zagrał bardzo dobrze na tle głównego pretendenta do awansu. 

W następnym meczu mierzyliśmy się znów z kandydatem do awansu – Odrą Opole, z którą przegraliśmy 0-2. 

Natomiast w Szombierkach przegraliśmy wygrany mecz. Co prawda już w 11. minucie straciliśmy bramkę ale chwilę później z boiska wyleciał obrońca bytomian i Łukasz Mieszczak z karnego wyrównał na 1-1. Mieliśmy 76 minut gry w przewadze i wydawało się, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu. I bramka padła, tyle tylko że dla Szombierek. 

Następne trzy spotkania kończyły się wynikami 2-0. Najpierw dwukrotnie takim wynikiem przegraliśmy ze Skrą i Pniówkiem. Natomiast w meczu z Łaziskami to my mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa. 

Na ziemię zeszliśmy dość szybko. 5-0 w Zdzieszowicach i bardzo okrojony skład w wyniku „choroby”. 

Z Podbeskidziem przegraliśmy tradycyjnie – prowadziliśmy do przerwy, by po zmianie stron i tak dać sobie wbić kolejne gole.  
Za to mecz z Górnikiem II Zabrze będziemy wspominać bardzo miło. Wygraliśmy 1-0 po bramce Patryka Gajewskiego w samej końcówce. 

Cztery następne mecze to znów cztery porażki.  5-3 z rezerwą Ruchu, 3-1 z Rekordem, 6-2 z Piastem i 2-1 ze Swornicą. 

Ale za to w ostatnim meczu z BKSem zdobyliśmy 1 punkt i po remisie 1-1 na pięknym stadionie pożegnaliśmy się z III ligą. Pod koniec spotkania zagraliśmy nawet na dwóch bramkarzy. Od początku między słupkami stał Maciej Wierzbicki, a na 3 ostatnie minuty do pomocy wszedł Jan Sitko.  

Po trzech sezonach przyszło nam zakończyć III-ligowe zmagania. Raz było lepiej, raz gorzej, ale przez te trzy lata odwiedziliśmy wiele ładnych i mniej ładnych stadionów, a co najważniejsze przeżyliśmy sporo emocji i mamy masę wspomnień, których nie zabierze nam nikt. 

A teraz z niecierpliwością czekamy na początek sezonu w IV lidze. 


Remisowo na zakończenie

  • autor: redakcja, 2015-06-06 21:19

Na pożegnalny mecz w III lidze Górnik Wesoła udał się do Bielska – Białej. Wydawało się że spotkanie czwartej drużyny z osiemnastą będzie tylko formalnością dla tych pierwszych. Ale wbrew pozorom zobaczyliśmy ciekawy i wyrównany mecz. 

Początek spotkania to dwa wolne i dwa rzuty rożne dla Wesołej, które jednak nie spowodowały większego zagrożenia pod bramką BKSu.

Natomiast po drugiej stronie bardzo dobrze spisywał się Maciej Wierzbicki. Na uwagę zasługuje sytuacja z 17. minuty. Pierwszy strzał bielskiego zawodnika, który został sam na sam z naszym golkiperem, Wierzbicki instynktownie odbił, a natychmiastową dobitkę świetnie wyłapał.

2 minuty później Wesołą na prowadzenie wyprowadził Artur Łaciok. Łukasz Mieszczak podał do Konrada Kudera, ten próbował wpakować piłkę do siatki, ale dobrze spisał się bramkarz Stali. Jednak przy dobitce Łacioka był już bezradny.

Niedługo później znów na listę strzelców mógł wpisać się Łaciok, który po samotnym rajdzie przez pół boiska zdecydował się na strzał z daleka.

W międzyczasie BKS coraz śmielej próbował atakować, ale dwukrotnie Wierzbicki uchronił nas od straty gola, a raz Mateusz Tuleja wybił piłkę w ostatniej chwili z linii bramkowej.

Jednak w 34. minucie wystarczył moment nieuwagi, by bielski pomocnik zdobył wyrównującego gola. 

Jeszcze przed przerwą była ogromna szansa aby Górnik znów objął prowadzenie, ale idealną sytuację równie idealnie zaprzepaścił Mieszczak, który miał przed sobą tylko bramkarza i zamiast  „zapytać” w który róg ma strzelić, posłał piłkę lekko po ziemi, obok słupka.

Po zmianie stron bielszczanie nieco częściej gościli na naszej połowie, jednak albo popisywali się nieskutecznością albo na przeszkodzie stawał im Wierzbicki. Choć po stronie Wesołej swoje okazji mieli też min.: Mieszczak, Łaciok, Kuder i Gajewski.

Ostatecznie jednak utrzymał się wynik z pierwszej połowy i tym samym Górnik godnie pożegnał się z III ligą.

Warto także wspomnieć, że na mecz do Bielska, Wesoła udała się mając tylko 2 rezerwowych zawodników - kontuzjowanego Adriana Lesika i bramkarza Jana Sitkę. Pod koniec spotkania trener pozwolił także im zagrać. Lesik zmienił Mieszczaka, a Sitko… Kudera. Tym samym mecz z BKSem przeszedł do historii jako ten, w którym zagraliśmy na dwóch bramkarzy ;-) 

BKS Stal Bielsko-Biała - Górnik Wesoła 1-1

Bramka dla Wesołej:
19` Łaciok

Żółta kartka: 
39` Bochenek

Skład Górnika: 
Wierzbicki, Bochenek, Kania, Krzysztoń, Tuleja, Cieszyński, Barwiński, Gajewski, Kuder (88` Sitko), Łaciok, Mieszczak (91` Lesik)


Pożegnanie z III ligą

  • autor: redakcja, 2015-06-05 21:08

Dopiero co rozpoczęliśmy piłkarską wiosnę, a tu już sezon się kończy. Na pożegnanie z III ligą Górnik Wesoła uda się do Bielska - Białej na mecz z BKSem. 
Tych, którzy nie mogą wybrać się na mecz, zachęcamy do śledzenia wyniku na żywo na stronie
polskieligi.net 

BKS Stal Bielsko - Biała - Górnik Wesoła 06.06.2015r., godz. 17:00


Porażka ze Swornicą

  • autor: redakcja, 2015-06-03 21:15

Niestety i tym razem Górnik Wesoła schodził z boiska pokonany. 
Mecz zaczął się dla nas dobrze, bowiem w pierwszych minutach mieliśmy dwa rzuty rożne. Już w 9. minucie rewelacyjną okazję miał Łukasz Mieszczak. Bramkarz wyszedł z bramki i został minięty przez naszego napastnika. Ten jednak zamiast strzelać od razu, póki bramka była pusta, zbyt długo zwlekał i obrońca Swornicy zdążył wrócić na czas i wybić piłkę. 
Niestety niewykorzystane okazje się mszczą i od 12. minuty przegrywaliśmy 0-1. Było to pierwsze tak bliskie podejście gości pod naszą bramkę i od razu udane. Sytuacja była dość kontrowersyjna, sędzia boczny pokazywał spalonego ale główny zdecydowanie wskazał na środek.
W 16. minucie bliski wyrównania był Mateusz Tuleja, ale z bliskiej odległości strzelał niecelnie. Chwilę później z ostrego kata swoich sił próbował Artur Łaciok jednak jego mocny strzał trafił wprost w bramkarza. 
Sytuację z 28. minuty można nazwać chaotyczny atak Swornicy i chaotyczna obrona Górnika, na szczęście z pomocą słupka udało się uniknąć kolejnej straty bramki. 
Przed końcem tej części spotkania Wesoła miała jeszcze dwie okazje do zmiany wyniku. Najpierw dobrze dośrodkował z rzutu wolnego Konrad Kuder, jednak nikt nie kwapił się by zamknąć akcję, a później Patryk Gajewski strzałem z daleka próbował pokonać golkipera gości. Początkowo wyglądało, że piłka po jego strzale poleci daleko w aut, jednak tuż nad bramką zaczęła spadać i wydawało się że zmieści się pod poprzeczką. Ale nic z tego. Na przerwę schodziliśmy z jednobramkową stratą. 
Tuż po zmianie stron mocno zaczęli przyjezdni i byli bliscy podwyższenia prowadzenia. 
W odpowiedzi mieliśmy akcję Tulei i Mieszczaka, jednak ten drugi posłał piłkę nad poprzeczką. Chwilę później Mieszczak ponownie nie wykorzystał dogodnej okazji. 
W 56. minucie Łaciok dośrodkował w pole karne ale główka Patryka Krzysztonia była niecelna. W odpowiedzi strzelec pierwszej bramki dla Swornicy miał kolejną okazję ale uderzał bardzo niecelnie. 
W 64. minucie Dominik Kania powalił w polu karnym zawodnika z Czarnowąsów i sędzia wskazał na "11", którą minutę później bez problemu goście zamienili na drugiego gola. 
W 72. minucie nadzieję na jakieś punkty dał nam Krzysztoń. Najpierw strzelał Mieszczak, jednak piłkę odbił bramkarz, który przy dobitce Krzysztonia nie miał już nic do powiedzenia. 
W końcówce oba zespoły miały jeszcze okazje do zdobycia gola. Najpierw Krzysztoń uderzał głową minimalnie obok bramki, a na minutę przed upływem regulaminowego czasu gry Jan Sitko na raty usiłował łapać piłkę, co próbował wykorzystać zawodnik Swornicy. Na szczęście z pomocą przyszedł Tuleja i zażegnał niebezpieczeństwo. 

Górnik Wesoła - Swornica Czarnowąsy 1-2 

Skład Górnika: 
Sitko, Bochenek, Kania, Herrmann, Tuleja, Kuder, Krzysztoń, Barwiński, Gajewski, Łaciok, Mieszczak.

Branka dla Wesołej:
72` Krzysztoń


Przedostatnia kolejka

  • autor: redakcja, 2015-06-02 20:45

Już jutro przedostatni mecz tego sezonu. Górnik Wesoła podejmie na własnym stadionie Swornicę Czarnowąsy. Początek spotkania o godz. 18:00. 
A tych, którzy nie mogą zawitać na mecz, zachęcamy do śledzenia relacji live na stronach:
polskieligi.net lub http://www.lajfy.com/match/index/date/2015-06-03/id/145911 

 


Rewanż Piasta za poprzedni sezon

  • autor: redakcja, 2015-05-30 22:11

Po pierwszej słabszej połowie i drugiej nieco lepszej, Górnik Wesoła przegrał z Piastem II Gliwice 2-6. Bramki dla Górnika zdobyli: Patryk Gajewski (48`) i Adrian Lesik (70`). Tym samym gliwiczanie zrewanżowali się nam za pogrom z ubiegłego sezonu, kiedy to Górnik wygrał 6-1. 

Skład: 
Sitko, Bochenek, Krzysztoń (65` Kania), Herrmann, Tuleja, Łaciok, Lesik, Barwiński, Kuciel (65` Cieszyński), Kuder (46` Gajewski), Mieszczak

Żółta kartka: 
Gajewski 50`


Porażka z Rekordem

  • autor: redakcja, 2015-05-27 20:43

Górnik Wesoła niestety przegrał z Rekordem Bielsko-Biała 1-3. Sam początek to dwukrotne, ale nieskuteczne podejście zawodników Górnika pod bramkę Rekordu. 

W 8. minucie sędzia podjął dość kontrowersyjną decyzję wskazując na faul Patryka Krzysztonia w polu karnym. Bielszczanie pewnie wykonali podarowany im rzut karny. Później kolejne dwie okazje miał Rekord, ale najpierw Karol Bochenek w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej, a w drugim przypadku pewnie interweniował Maciej Wierzbicki.

Ale jak to się mówi "co się odwlecze...". W 29. minucie Adrian Lesik huknął jak z armaty zza pola karnego i piłka wylądowała w siatce. 

Pierwsze 45 minut to bardzo dobra gra Górnika. Natomiast po przerwie lepiej zaprezentowali się goście. Co prawda Wesoła miała swoje okazje, ale to zawodnicy Rekordu byli skuteczniejsi. 

W 53. minucie błąd popełnił Wierzbicki i przegrywaliśmy 1-2. Natomiast bramka na 1-3 można powiedzieć że wpadła po wolnym dla Wesołej. Tuż przy polu karnym Rekordu, Górnik miał rzut wolny. Dośrodkowana piłka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później solowa akcja zawodnika Rekordu i bielski napastnik nie mógł nic innego zrobić jak tylko strzelić. 

Na 4 minuty przed końcem spotkania Piotr Barwiński zdecydował się na strzał z daleka, jednak bramkarz przyjezdnych końcówką palców przeniósł piłkę nad poprzeczką. 

Podsumowując, mimo kolejnej porażki, jednego naszej drużynie nie można odmówić - ambicji. Widać było, że chłopakom się chciało i za to należą im się brawa. 

Górnik Wesoła - Rekord Bielsko-Biała 1-3 

Skład Wesołej: 
Wierzbicki, Bochenek, Herrmann, Krzysztoń (53` Kania), Tuleja, Gajewski, Barwiński (88` Chmiel), Lesik, Kuciel (62` Kuder), Łaciok (66` Cieszyński), Mieszczak

Bramka dla Górnika:
29` Lesik

Żółta kartka Wesoła: 
88` Cieszyński


Festiwal strzelecki

  • autor: redakcja, 2015-05-23 17:38

Mimo przegranej, całkiem niezłe widowisko mogliśmy oglądać dzisiaj w Rudzie Śląskiej. W meczu pomiędzy rezerwą Ruchu a Górnikiem Wesoła padło aż 8 bramek, a mogło być ich znacznie więcej. 
Pierwszy strzał w meczu oddali zawodnicy Ruchu, na szczęście któryś z naszych obrońców zażegnał niebezpieczeństwo. Później coraz śmielej poczynali już sobie zawodnicy z Wesołej. W ciągu kilku minut mieliśmy aż trzy rzuty wolne. Najpierw Piotr Barwiński trafił w bramkarza, następnie Artur Łaciok posłał piłkę nad bramką, a przy trzecim wolnym, znów wykonywanym przez Barwińskiego, ponownie dobrze interweniował bramkarz niebieskich. 
W 13. minucie Górnik wyprowadzał akcję z własnej połowy. Bartosz Kuciel podał do Łukasza Mieszczaka, ten jednak minimalnie przestrzelił. Pięć minut później tą samą stroną poszedł Mateusz Tuleja, świetnie dośrodkował, jednak nikt z naszych zawodników nie doszedł do piłki i "uciekła" za linię. 
Pomiędzy 23. a 26. minutą znów Górnik napierał na bramkę Ruchu. Najpierw w zamieszaniu w polu karnym piłkę złapał bramkarz chorzowian, później Mieszczak idealnie podał do Kuciela,  ten jednak posłał piłkę nad poprzeczką, następnie Mieszczak sam zdecydował się na strzał, jednak golkiper gospodarzy nie miał problemów ze zbyt lekkim strzałem naszego napastnika. 
W 27. minucie mieliśmy kolejny rzut wolny po faulu na Karolu Bochenku. Zawodnicy Wesołej zdecydowali się na dość oryginalne rozegranie go. Piotr Barwiński podał do tyłu do Marka Herrmanna, ten silnym strzałem próbował wrzucić piłkę w pole karne, jednak uczynił to zbyt mocno i piłka wyszła za linię końcową. 
W 34. minucie rażący błąd popełnił sędzia. Tuż przed polem karnym faulowany był Kuciel, jednak arbiter w ogóle nie zareagował.
Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy Kuciel niepotrzebnie faulował w naszym polu karnym i sędzia bez wahania wskazał "11", którą chorzowianie zamienili na bramkę. 
Po przerwie zmęczonego intensywną grą Barwińskiego zmienił Konrad Kuder, który pierwszy strzał oddał z rzutu wolnego po faulu na Łacioku. 
W 51. minucie Górnik miał dwa rzuty rożne, po obu stronach bramki. Dośrodkowanie po drugim z nich na gola zamienił Patryk Krzysztoń. I od tego momentu rozpoczął się festiwal strzelecki. 
W 57. minucie na prowadzenie Wesołą wyprowadził Kuciel. Szybko jednak to prowadzenie straciliśmy bo już 4 minuty później było 2-2. Przy wcześniejszej akcji piłkę złapał Maciej Wierzbicki i chyba za szybko wprowadził ją do gry, bowiem Ruch przejął piłkę i wpakował do naszej siatki. Następne dwie bramki dla chorzowian wpadły niemal ekspresowo. 
Przy stanie 4-2 nadzieję na jakieś punkty dał nam Adrian Lesik. Znów dośrodkowanie z tego samego narożnika boiska jak przy pierwszej bramce. Piłka trafiła na nogę Lesika, który bez skrupułów wpakował ją do siatki Ruchu. 
Nasz pomocnik jeszcze dwukrotnie w przeciągu jednej minuty stawał przed szansą zmiany wyniku. Jednak najpierw jego strzał powędrował nad bramką, a w drugim przypadku zamiast sam strzelać niepotrzebnie próbował jeszcze podawać piłkę do kogoś innego. 
W 87. minucie padła piąta bramka dla chorzowskiego Ruchu. 
W doliczonym czasie gry w polu karnym faulowany był Lesik. Sędzia nie miał innego wyjścia jak tylko odgwizdać rzut karny. Do piłki podszedł niezawodny w takich momentach Mieszczak. Strzelił mocno i niestety trafił w poprzeczkę. 
Podsumowując, mimo że nie wywieźliśmy żadnych punktów mecz mógł się podobać, padło sporo bramek, było tez mnóstwo okazji do zmiany wyniku po obu stronach. Zobaczyliśmy kawał całkiem dobrej gry w naszym wykonaniu. 

Ruch II Chorzów - Górnik Wesoła 5-3 

Bramki: 
41` Lipski, karny 1:0 
51` Krzysztoń 1:1 
57` Kuciel 1:2 
61` Olejniczak 2:2
63` Lipski 3:2
66` Otręba 4:2
70` Lesik 4:3
88` Kwiatkowski 5:3

Skład Górnika: 
Wierzbicki,Tuleja, Krzysztoń, Herrmann, Bochenek (69` Kania), Kuciel, Lesik, Barwiński (46` Kuder), Gajewski (76` Chmiel), Łaciok (66` Cieszyński), Mieszczak

Żółta kartka Wesoła: 
65` Bochenek


Prawie jak Ekstraklasa

  • autor: redakcja, 2015-05-22 19:53

Ostatnio Górnik Wesoła może się poczuć niczym w Ekstraklasie. Po meczach z rezerwami Podbeskidzia i zabrzańskiego Górnika przyszła kolej na rezerwę Ruchu Chorzów. Spotkanie rozpocznie się w sobotę 23. maja, o godz. 12:00, na stadionie Grunwaldu Ruda Śląska.
A tych, którzy nie mogą się wybrać na mecz tradycyjnie zachęcamy do śledzenia relacji na żywo na stronach: 
polskieligi.net lub www.lajfy.com/match/index/date/2015-05-23/id/145384


Wygrana w starciu dwóch Górników

  • autor: redakcja, 2015-05-20 20:13

W zaległym meczu 25. kolejki Górnik Wesoła pokonał rezerwę zabrzańskiego Górnika 1-0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 86. minucie Patryk Gajewski.

Skład Górnika:
Sitko, Bochenek, Herrmann, Krzysztoń, Tuleja, Cieszyński (73` Kuder), Barwiński, Lesik, Kędroń (62` Gajewski), Łaciok (88` Kania), Mieszczak (92` Chmiel)

Żółta kartka Wesoła:
49` Cieszyński


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

BKS Stal Bielsko - BiałaGórnik Wesoła
BKS Stal Bielsko - Biała 1:1 Górnik Wesoła
2015-06-06, 17:00:00
     
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 38
BKS Stal Bielsko - Biała 1:1 Górnik Wesoła
Swornica Czarnowąsy 2:1 GKS 1962 Jastrzębie
Piast II Gliwice 1:0 LKS Czaniec
Rekord Bielsko - Biała 5:2 Grunwald Ruda Śląska
Ruch II Chorzów 0:0 Małapanew Ozimek
Podbeskidzie II Bielsko - Biała 3:1 Skalnik Gracze
Ruch Zdzieszowice 3:1 Górnik II Zabrze
Polonia Łaziska Górne 0:3 Polonia Bytom
Pniówek Pawłowice Śląskie 1:2 Odra Opole
Skra Częstochowa 3:2 Szombierki Bytom

Zegar

Współpraca

Warto odwiedzić